W połowie maja firma Bronisz Land Design, która zwyciężyła w przetargu na opracowanie projektu koncepcji rewitalizacji Starego Miasta w Miliczu, złożyła na ręce burmistrza gminy Milicz opracowany projekt, którego wizualizacje można obejrzeć poniżej
Projekt koncepcyjny powstał na podstawie analiz dokumentów udostępnionych przez Urząd Miejski w Miliczu oraz po przeprowadzonych wizjach lokalnych i dokładnych oględzinach i pomiarach obiektów zawartych w granicy opracowania. Wyznaczenie celów rewitalizacji odbyło się także podczas spotkań konsultacyjnych przy udziale burmistrza Pawła Wybierały oraz kierownika Wydziału Rozwoju Gminy i Inwestycji Przemysława Lindy. Podczas inwentaryzacji obszaru objętego opracowaniem przeprowadzono również wywiad terenowy z mieszkańcami miasta, rozpoznający preferencje miliczan w zakresie ogólnych kierunków procesów rewitalizacyjnych. Projektant uwzględnił również informacje zawarte w Studium historyczno-urbanistyczno-konserwatorskim, opracowanym w lutym 2001 r. we Wrocławiu, oraz wytyczne zawarte w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego rejonu Starego Miasta w Miliczu.
Rynek w opłakanym stanie
Jak obecnie wygląda Stare Miasto w Miliczu, wiemy niestety wszyscy, dostrzegają to również przyjezdni i turyści. Wielu mieszkańców ze zdumieniem dowiaduje się, że niektóre kamienice są pod opieką konserwatora zabytków. Milicki rynek bez wątpienia nie jest wizytówką naszego miasta i nie zaspokaja potrzeb mieszkańców, którzy z naturalnych względów mogliby go traktować jako miejsce spotkań. Zaniedbane elewacje kamienic oraz umiejscowienie głównie usługowych punktów w budynkach znajdujących się w zabytkowej części Milicza nie stwarzają możliwości rozwoju życia kulturalnego w obrębie Starego Miasta.
Przez ostatnie dziesięciolecia robiono zbyt mało, by poprawić funkcjonowanie infrastruktury drogowej i polepszyć stan techniczny obiektów, tworzących zabytkową zabudowę. To ogromne wieloletnie zaniechanie. Próby podejmowane przez niektórych właścicieli i wspólnoty mieszkaniowe są niewystarczające, by odmienić ten negatywny wizerunek milickiej starówki – po prostu toną w morzu potrzeb. Pokrywane kolejną warstwą farby elewacje po kilku sezonach zaczynają się łuszczyć i straszą. Zauważalny jest też chaos kolorystyki elewacji budynków, wybieranej na zasadzie przypadku. Agresywne formy i niejednolity styl reklam zakłócają odbiór rynku i przyległych do niego ulic jako uporządkowanej przestrzeni. Dachy większości budynków wymagają wymiany, przeciekają i wydają się uginać pod własnym ciężarem. A przecież w innych miastach i miasteczkach zazwyczaj właśnie w rynku są najdroższe nieruchomości i to tam bije serce miasta. W Miliczu jest inaczej – mieszkańcy, których nie stać na wymarzony domek z ogródkiem, chętniej kupują mieszkania na którymś z milickich osiedli, co znajduje odzwierciedlenie w cenach nieruchomości.
Liczy się nie tylko fasada
Zagospodarowanie przestrzeni to nie tylko fasady czy dachy kamienic, ale również ich podwórza, nawierzchnie i ogrodzenia, a w dalszej kolejności współgrająca z otoczeniem zieleń miejska. Tymczasem podwórza w przestrzeni Starego Miasta po prostu straszą – panuje tu ogólny chaos przestrzenny, nagromadzenie szopek, komórek i garaży, wykonanych z niespójnych i nietrwałych materiałów. Milicki rynek doczekał się na szczęście wymiany nawierzchni, ale w jego otoczeniu występuje też kostka betonowa, nawierzchnia bitumiczna, beton smołowy, trylinka oraz nawierzchnia gruntowa. Ta chaotyczna różnorodność w negatywny sposób wpływa na całościowy odbiór przestrzeni, a niejednokrotnie utrudnia komunikację drogową. Największe trudności sprawia oczywiście nawierzchnia gruntowa, występująca na wielu podwórkach, które przy dużych opadach po prostu toną w błocie. Chaos przestrzenny potęgują również ogrodzenia. Betonowe masywne płoty nie pasują do zabytkowej architektury, a ogrodzenia z siatki często są w złym stanie i nie spełniają swojej funkcji. Kolejne wyzwanie stanowi zieleń miejska –wielu miliczan narzeka, że przy okazji wymiany nawierzchni w rynku wycięto drzewa, a obecnie występujące nasadzenia są na tyle ubogie, że obszar ten stanowi betonowo-kamienną pustynię.
Wizja, którą można zrealizować
Ilustrujące ten artykuł grafiki to tylko cześć wizualizacji koncepcji rewitalizacji Starego Miasta, którą można obejrzeć na stronie www.milicz.pl. Do grafik firma projektowa dołączyła multimedialną prezentację, którą można również obejrzeć na internetowej stronie gminy Milicz i naszej gazety. Oglądamy na nich zupełnie inne Stare Miasto – z odtworzonym ratuszem ozdabiającym rynek, pięknymi, harmonijnymi pod względem kolorystyki kamienicami, przestrzennymi i funkcjonalnymi podwórzami. – Warto nie traktować tego jako kolejny milicki sen, lecz koncepcję, którą należy realizować, zdając sobie sprawę, że będzie to długotrwały i żmudny proces. Gruntownej przebudowy tak dużego obszaru nie da się zrobić podczas jednej kadencji wyłącznie z własnych środków gminy. Trzeba sięgnąć po środki unijne w 2014 roku. Do tego czasu jednak trzeba robić wszystko, co można, w ramach środków możliwych obecnie do pozyskania, projektów publiczno-prywatnych i innych kompleksowych działań, które sprawią, że za kilka lat turyści przybywający do Milicza będą pytali nie tylko o kościół Łaski, pałac Maltzanów i ruiny zamku, ale również o milicką starówkę – podsumowuje burmistrz Paweł Wybierała.





























